Sprawne utrzymanie ruchu bez rozbudowy własnego działu technicznego – kiedy warto postawić na zewnętrzne wsparcie?

0
67
4/5 - (1 vote)

W zakładzie produkcyjnym nawet krótki przestój może oznaczać znacznie więcej niż kilka godzin bez pracy maszyny. Opóźniają się kolejne etapy produkcji, rosną koszty, zmienia się harmonogram realizacji zamówień, a pracownicy muszą szybko reagować na sytuację, której wcześniej nie było w planach. Nic więc dziwnego, że coraz większą uwagę przykłada się do organizacji zaplecza technicznego oraz sposobu zarządzania sprawnością parku maszynowego.

Nie każda firma musi jednak budować od podstaw duży, własny dział techniczny. W wielu przypadkach skuteczniejszym rozwiązaniem okazuje się wykorzystanie wiedzy i doświadczenia specjalistów zewnętrznych.

Utrzymanie ruchu to znacznie więcej niż naprawianie awarii

Jeszcze kilka lat temu utrzymanie ruchu często kojarzono przede wszystkim z reakcją na pojawiające się problemy. Maszyna przestawała działać, wzywano mechanika lub automatyka, usuwano usterkę i uruchamiano produkcję ponownie.

Nowoczesne podejście wygląda inaczej.

Najważniejsze staje się ograniczenie ryzyka wystąpienia awarii, zanim ta zdąży zatrzymać linię produkcyjną. Wymaga to regularnych przeglądów, konserwacji, kontroli stanu urządzeń, właściwego planowania prac serwisowych oraz analizowania powtarzających się nieprawidłowości.

Dobrze zorganizowane utrzymanie ruchu obejmuje między innymi:

  • bieżący nadzór nad urządzeniami,
  • przeglądy techniczne,
  • konserwację maszyn,
  • diagnostykę usterek,
  • planowanie napraw,
  • usuwanie awarii,
  • działania prewencyjne,
  • analizowanie przyczyn przestojów.

Dzięki temu możliwe jest przejście od ciągłego „gaszenia pożarów” do bardziej przewidywalnego zarządzania produkcją.

Czy własny dział techniczny zawsze jest najlepszym rozwiązaniem?

Rozbudowanie wewnętrznego zespołu specjalistów daje przedsiębiorstwu dużą niezależność, ale wiąże się również z kosztami. Potrzebni są mechanicy, elektrycy, automatycy i osoby odpowiedzialne za organizowanie całego procesu.

Do kosztów wynagrodzeń należy doliczyć szkolenia, wyposażenie, narzędzia, odzież roboczą, zarządzanie personelem czy konieczność zapewnienia zastępstw podczas urlopów i zwolnień.

Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy zapotrzebowanie na specjalistów jest zmienne. W jednych okresach prac technicznych może być bardzo dużo, podczas gdy w innych rozbudowany zespół pozostaje wykorzystywany jedynie częściowo.

Właśnie dlatego przedsiębiorstwa coraz częściej analizują outsourcing utrzymania ruchu jako alternatywę lub uzupełnienie własnych zasobów technicznych.

Zewnętrzni specjaliści jako część organizacji zakładu

Współpraca z firmą zewnętrzną nie musi oznaczać jedynie wezwania serwisanta w przypadku poważnej awarii. Zakres usług może być znacznie szerszy i dostosowany do potrzeb konkretnego zakładu.

Zewnętrzny zespół może odpowiadać za określone instalacje, wybrane fragmenty parku maszynowego albo przejąć większą część obowiązków związanych z obsługą techniczną przedsiębiorstwa.

Istotne jest przy tym poznanie specyfiki danego miejsca. Każdy zakład posiada inne maszyny, procedury, tempo produkcji oraz charakterystyczne problemy techniczne. Im lepiej usługodawca rozumie sposób funkcjonowania przedsiębiorstwa, tym sprawniej może organizować prace i reagować na pojawiające się nieprawidłowości.

Przykładem podmiotu działającego w tym obszarze jest NVS, oferujący przedsiębiorstwom rozwiązania związane ze wsparciem technicznym oraz obsługą procesów przemysłowych.

Dlaczego szybka reakcja nie wystarcza?

Usunięcie awarii w ciągu kilkudziesięciu minut jest oczywiście korzystniejsze niż kilkugodzinny przestój. Jeszcze lepiej jednak, jeśli odpowiednio wcześnie można zauważyć symptomy przyszłego problemu.

Nietypowe drgania, wzrost temperatury, niepokojące dźwięki, zwiększone zużycie elementów czy coraz częstsze drobne usterki mogą wskazywać, że urządzenie wymaga interwencji.

Regularna kontrola umożliwia zaplanowanie naprawy na dogodny moment, na przykład podczas przewidzianego postoju technologicznego. W praktyce oznacza to mniejsze ryzyko sytuacji, w której maszyna zatrzymuje się akurat wtedy, gdy zakład realizuje pilne zamówienie.

Prewencja nie eliminuje wszystkich awarii, ale może znacząco ograniczyć liczbę nieprzewidzianych zdarzeń.

Dostęp do różnych kompetencji technicznych

Nowoczesne zakłady przemysłowe są coraz bardziej skomplikowane. W jednej hali mogą pracować urządzenia mechaniczne, pneumatyczne, hydrauliczne, systemy sterowania, roboty przemysłowe oraz rozbudowana automatyka.

Trudno oczekiwać, że jedna osoba będzie ekspertem w każdej z tych dziedzin.

Zaletą współpracy ze specjalistycznym przedsiębiorstwem jest możliwość korzystania z szerszego zaplecza kompetencyjnego. W zależności od sytuacji do konkretnego zadania można skierować pracownika posiadającego doświadczenie właśnie w danym obszarze.

Takie podejście może być szczególnie istotne w przypadku bardziej skomplikowanych problemów, których rozwiązanie wymaga połączenia wiedzy z kilku dziedzin.

Elastyczność ma coraz większe znaczenie

Produkcja rzadko utrzymuje przez cały rok dokładnie takie samo tempo. Pojawiają się okresy zwiększonej liczby zamówień, postoje technologiczne, modernizacje linii, instalacje nowych urządzeń czy większe remonty.

Stały skład własnego zespołu nie zawsze pozwala łatwo dopasować liczbę pracowników do aktualnych potrzeb.

Zewnętrzne wsparcie daje przedsiębiorstwu większą możliwość reagowania na zmieniającą się sytuację. Zakres współpracy może obejmować zarówno codzienną obsługę, jak i konkretne projekty realizowane w określonym czasie.

To jeden z powodów, dla których rozwiązania oferowane przez firmy takie jak New View Service mogą być interesujące zarówno dla dużych zakładów przemysłowych, jak i przedsiębiorstw, które nie chcą samodzielnie tworzyć rozbudowanego zaplecza technicznego.

Koszty przestoju często są ważniejsze niż koszt naprawy

Przy podejmowaniu decyzji dotyczących utrzymania ruchu łatwo skoncentrować się wyłącznie na cenie usług technicznych. Tymczasem znacznie bardziej istotne mogą być straty wynikające z zatrzymania produkcji.

Trzeba uwzględnić między innymi niewykorzystany czas pracowników, opóźnienia w realizacji zamówień, możliwość powstania braków produkcyjnych czy konieczność zmiany organizacji kolejnych zmian.

W przypadku niektórych zakładów godzina postoju kluczowej linii może kosztować znacznie więcej niż regularne działania zapobiegawcze prowadzone przez wiele tygodni.

Dlatego coraz częściej utrzymanie ruchu traktowane jest nie jako dodatkowy koszt, lecz jako element zarządzania ryzykiem operacyjnym.

Jak dobrze zaplanować współpracę?

Samo przekazanie części obowiązków zewnętrznej firmie nie gwarantuje jeszcze poprawy funkcjonowania zakładu. Duże znaczenie ma odpowiednie określenie zasad współpracy.

Na początku warto ustalić zakres odpowiedzialności, sposób zgłaszania usterek oraz priorytety dotyczące poszczególnych urządzeń. Pracownicy powinni dokładnie wiedzieć, kto podejmuje decyzję w sytuacji awaryjnej i w jaki sposób przekazywane są informacje.

Istotne jest również gromadzenie danych dotyczących wykonanych napraw i przeglądów. Historia urządzenia pozwala zauważyć powtarzające się problemy, a czasem wykryć element, który generuje większość kosztów związanych z serwisem.

Dzięki temu działania techniczne mogą być systematycznie usprawniane.

Utrzymanie ruchu jako element przewagi konkurencyjnej

Sprawny park maszynowy nie jest może najbardziej widocznym elementem działalności przedsiębiorstwa, ale bezpośrednio wpływa na jego możliwości produkcyjne. Firma, która potrafi ograniczać liczbę nieplanowanych przestojów, może łatwiej dotrzymywać terminów, przewidywać koszty i planować wykorzystanie dostępnych zasobów.

W dobrze funkcjonującym zakładzie dział techniczny nie powinien być postrzegany wyłącznie jako ekipa pojawiająca się wtedy, gdy coś przestaje działać. Jego zadaniem jest przede wszystkim stworzenie warunków, w których awarie występują możliwie rzadko, a ewentualne problemy można rozwiązać szybko i w uporządkowany sposób.

Właściwie dobrany model obsługi technicznej – własny, zewnętrzny lub łączący oba rozwiązania – pozwala przedsiębiorstwu skupić większą uwagę na podstawowej działalności. A w produkcji, gdzie każda godzina sprawnej pracy maszyn ma znaczenie, dobrze zorganizowane utrzymanie ruchu może stać się jednym z tych elementów, które realnie decydują o efektywności całego zakładu.