Dlaczego pergola wymaga regularnego odświeżania
Wpływ warunków atmosferycznych na drewno
Drewniana pergola na tarasie lub w ogrodzie jest stale wystawiona na działanie słońca, deszczu, śniegu oraz zmian temperatury. Promieniowanie UV rozrywa wiązania w strukturze ligniny, przez co drewno szarzeje, matowieje i staje się bardziej chłonne. Woda wnikająca w pory powoduje pęcznienie, a później – przy wysychaniu – kurczenie się włókien. Ten cykl prowadzi do mikropęknięć, podnoszenia się włókien i ogólnej degradacji powierzchni.
Jeżeli pergola nie jest regularnie zabezpieczana, drewno przestaje odpychać wodę. Pojawiają się ciemne plamy, sinizna, a z czasem glony i grzyby powierzchniowe. Konstrukcja może być nadal stabilna, ale wizualnie robi się „zmęczona”, a jej dalsza odporność na warunki zewnętrzne spada z każdym sezonem.
Olejowanie pergoli tworzy hydrofobową, półprzepuszczalną warstwę, która ogranicza wnikanie wilgoci i spowalnia niszczące działanie UV. Aby ta ochrona działała, olej trzeba okresowo odnawiać, a drewno przygotować w odpowiedni sposób. Bez prawidłowego przygotowania i techniki nakładania oleju, zamiast równomiernej powłoki powstają zacieki, smugi i miejsca z niedostateczną ochroną.
Jak rozpoznać, że pergola wymaga odświeżenia
Nie każda pergola wymaga gruntownego szlifowania co sezon. Stanu drewna lepiej nie oceniać „na oko” z daleka, tylko przeprowadzić kilka prostych testów. Poświęcenie kilkunastu minut na ocenę pozwala dobrać zakres prac i uniknąć niepotrzebnego nadwyrężania powierzchni.
Przydatny jest prosty test wodny. Na oczyszczoną z kurzu belkę wystarczy nakapać kilka kropel wody. Jeśli woda utrzymuje się w postaci kuleczek i nie wsiąka przez kilka minut, warstwa ochronna wciąż działa. Gdy krople wsiąkają w drewno w ciągu kilkudziesięciu sekund, konstrukcja jest już chłonna i nadaje się do ponownego olejowania. Jeżeli woda natychmiast „znika” i drewno ciemnieje, porowatość jest wysoka i zabezpieczenie trzeba odnowić możliwie szybko.
Sygnałem do odświeżenia są także: szarzenie powierzchni, włókna „stojące” pod palcami (szorstkość), liczne ciemniejsze plamy po wodzie, wyraźne wypłowienie koloru poprzedniego oleju oraz miejscowe łuszczenie się starych powłok (jeżeli kiedyś stosowano lakier lub lakierobejcę). Im wcześniej zareagujesz, tym mniej inwazyjne będą prace przygotowawcze.
Dlaczego olej, a nie lakier na pergolę
W konstrukcjach ogrodowych, takich jak pergole, olej do drewna jest zwykle lepszym wyborem niż lakier czy gruba lakierobejca. Olej wnika w głąb włókien i je nasyca, zamiast tworzyć grubą powłokę na powierzchni. Drewno może oddychać, a ruchy związane z pęcznieniem i kurczeniem są lepiej kompensowane. Zmniejsza się ryzyko łuszczenia się powłoki, które jest typowe dla lakierów wystawionych na słońce i mróz.
Przy przyszłych renowacjach olejowana pergola jest prostsza w odświeżaniu. Zwykle wystarcza umycie, lekkie zmatowienie i ponowne olejowanie, bez agresywnego szlifowania wszystkiego „do żywego”. To nie tylko oszczędność czasu, ale też mniejsze zużycie materiału. Co ważne, olej pozwala uzyskać matowe, naturalne wykończenie i podkreśla rysunek słojów, co w pergoli ma duże znaczenie estetyczne.
Warunkiem powodzenia jest jednak poprawne przygotowanie podłoża i technika aplikacji. Olej nałożony na zabrudzone, wilgotne lub niewłaściwie zeszlifowane drewno może nierówno wsiąkać, a nadmiar tworzyć nieestetyczne zacieki i połyskujące plamy. Dlatego cały proces warto potraktować jak sekwencję powiązanych ze sobą etapów, a nie tylko samo „pomalowanie”.
Ocena stanu pergoli przed odświeżeniem
Sprawdzenie rodzaju istniejącej powłoki
Zanim sięgniesz po papier ścierny i olej do pergoli, trzeba ustalić, co obecnie znajduje się na drewnie. Inaczej postępuje się z konstrukcją wcześniej olejowaną, a inaczej z tą, której powierzchnia pokryta jest grubą warstwą lakieru lub farby.
Próba rozpuszczalnikowa pomoże rozpoznać typ starej powłoki. Na mały fragment drewna przyłóż szmatkę zwilżoną rozcieńczalnikiem (np. do farb olejno-ftalowych) lub benzyną ekstrakcyjną. Jeśli powierzchnia mięknie, klei się lub kolor przechodzi na szmatkę, prawdopodobnie na pergoli jest lakier, lakierobejca lub farba olejna. W takim przypadku, aby olej mógł pracować, poprzednią warstwę trzeba usunąć możliwie dokładnie.
Przy starych powłokach olejowych rozpuszczalnik zwykle nie zadziała tak wyraźnie. Drewno będzie matowe, z wchłoniętym pigmentem, bez wyraźnej grubej „skorupy”. Na takim podłożu procedura odświeżenia jest prostsza – wystarczy dokładne czyszczenie i wyrównanie powierzchni. Jeżeli na belkach widoczna jest łuszcząca się, błyszcząca warstwa, szlifowanie do surowego drewna jest właściwie nieuniknione, ponieważ olej nie zwiąże się dobrze z resztkami lakieru.
Identyfikacja gatunku drewna i jego specyfika
Przy ocenie i planowaniu prac pomaga rozpoznanie gatunku drewna. Inaczej zachowa się pergola z sosny, inaczej z modrzewia, a jeszcze inaczej z egzotycznych gatunków twardych. Sosna i świerk są miękkie, porowate, z dużą zmiennością twardości między wczesnym i późnym przyrostem. Przy agresywnym szlifowaniu można łatwo wyżłobić miękkie partie i zostawić „fale”. Tego problemu nie ma w modrzewiu w takim stopniu, ale tam z kolei występuje więcej żywicy, co wpływa na przyczepność oleju.
Drewno egzotyczne (np. bangkirai, teak, massaranduba) zawiera naturalne olejki i substancje, które poprawiają odporność na warunki zewnętrzne, ale równocześnie mogą utrudniać wiązanie się oleju syntetycznego lub modyfikowanego. Na takich pergolach zwykle używa się dedykowanych olejów do drewna egzotycznego i zwraca szczególną uwagę na odtłuszczanie oraz czas schnięcia między warstwami.
Jeśli nie masz pewności co do gatunku, pomocny może być rysunek słojów, barwa i twardość wyczuwalna przy szlifowaniu. Przy renowacji pergoli kluczowe jest, aby dobrać olej i technikę obróbki papierem ściernym adekwatnie do twardości drewna – zbyt agresywne ziarno na miękkiej sośnie wyrządzi więcej szkód niż pożytku.
Wykrywanie uszkodzeń biologicznych i konstrukcyjnych
Odświeżenie pergoli to dobry moment, by dokładnie obejrzeć całą konstrukcję. Oprócz oceny wizualnej powierzchni, sprawdź newralgiczne miejsca: styki słupów z podłożem, łączenia belek, okolice zadaszenia, wszelkie zagłębienia i miejsca, gdzie może stać woda. Tam najczęściej pojawiają się pierwsze ogniska zgnilizny lub grzybów.
Do oceny stanu drewna przydaje się śrubokręt lub dłutko. Delikatnie wbij je w podejrzane, ciemniejsze fragmenty. Jeżeli materiał jest miękki i łatwo się kruszy, to oznaka zaawansowanej degradacji. W takim przypadku sama renowacja powierzchni nie wystarczy – konieczna może być wymiana fragmentu belki, wzmocnienie konstrukcji lub lokalne uzupełnienie ubytków epoksydem konstrukcyjnym.
Warto zwrócić uwagę także na elementy metalowe: wkręty, kotwy, łączniki. Zardzewiałe mocowania mogą powodować brunatne zacieki na drewnie, a w skrajnych przypadkach osłabiać stabilność pergoli. Tego typu problemy należy rozwiązać przed olejowaniem – wymienić skorodowane elementy, zastosować nierdzewne wkręty i zabezpieczyć metal odpowiednim preparatem, aby świeżo nałożony olej nie został od razu zanieczyszczony rdzą.
Przygotowanie drewna pergoli do olejowania
Dokładne czyszczenie powierzchni
Bez czystej, odtłuszczonej powierzchni trudno marzyć o równomiernym wsiąkaniu oleju i braku zacieków. Pył, kurz, tłuste plamy czy pozostałości mchu i glonów tworzą barierę, która uniemożliwia prawidłową penetrację drewna przez olej. Zanim pojawi się pierwsza kropla oleju, pergola powinna być fizycznie i chemicznie oczyszczona.
Na początek usuń z powierzchni większe zabrudzenia mechaniczne: liście, piasek, drobne gałązki. Użyj szczotki z twardszym włosiem lub odkurzacza przemysłowego. Następnie sięgnij po myjkę ciśnieniową lub szorowanie ręczne. Jeżeli korzystasz z myjki, ustaw ciśnienie umiarkowane (zbyt wysokie może podnieść włókna i „wyszarpać” miękkie drewno, tworząc chropowatą, nierówną strukturę). Dyszę prowadź równomiernie, wzdłuż słojów, z odległości kilkudziesięciu centymetrów.
Przy mocniejszych zabrudzeniach, zielonych nalotach czy szarości po warunkach atmosferycznych przydaje się preparat do mycia drewna zewnętrznego lub tzw. odszarzacz. Tego typu środki rozpuszczają brud, przywracają naturalny kolor drewna i przygotowują powierzchnię pod olej. Po aplikacji zgodnie z instrukcją producenta, pergolę należy dokładnie spłukać dużą ilością czystej wody i pozostawić do wyschnięcia. Dopiero sucha, oczyszczona konstrukcja nadaje się do dalszej obróbki.
Usuwanie starych powłok lakierniczych i farb
Jeżeli pergola była wcześniej malowana lakierem, lakierobejcą lub grubą farbą kryjącą, przed olejowaniem trzeba usunąć możliwie całą starą powłokę. Olej wymaga kontaktu z „gołym” drewnem, by mógł wniknąć w strukturę włókien. Miejsca, gdzie pozostałby lakier, stałyby się barierą dla oleju, a w efekcie tworzyłyby się plamy i zacieki.
Do usuwania starych powłok stosuje się kombinację metod mechanicznych i chemicznych. Metoda mechaniczna to przede wszystkim szlifowanie: szlifierką oscylacyjną, taśmową lub mimośrodową – w zależności od dostępności, kształtu belek i Twojego doświadczenia. Na początek używa się papieru o grubszej granulacji (np. P60–P80), aby skutecznie przebić się przez starą powłokę. Istotne jest prowadzenie szlifierki wzdłuż słojów, by nie zostawiać głębokich rys krzyżowych.
W trudno dostępnych miejscach (przy łączeniach, w narożnikach, przy ozdobnych frezach) zwykle trzeba wesprzeć się szlifowaniem ręcznym, skrobakami lub małą szlifierką delta. Przy grubych, twardych lakierach pomocne bywają zmywacze chemiczne – żele lub płyny, które zmiękczają starą warstwę, ułatwiając jej zeskrobanie. Po użyciu chemicznego zmywacza drewno wymaga jednak bardzo starannego doczyszczenia i neutralizacji, by pozostałości preparatu nie weszły w reakcję z olejem.
Efektem końcowym tego etapu powinno być drewno możliwie jednorodne, bez błyszczących placków starego lakieru i luźnych odprysków. Nawet jeśli niewielkie ślady pigmentu pozostaną głębiej w porach, nie jest to problemem – liczy się brak zamkniętej, nieprzepuszczalnej warstwy na powierzchni.
Szlifowanie – klucz do równomiernego wsiąkania oleju
Szlifowanie odpowiada nie tylko za wygląd, ale i za sposób, w jaki olej rozprowadzi się po pergoli. Nierównomiernie zeszlifowana powierzchnia to niemal gwarancja plam i zacieków. Zbyt gładko wyszlifowane drewno może natomiast słabo przyjmować olej, a warstwa ochronna będzie płytsza i mniej trwała.
Po usunięciu starych powłok pierwsze przejście warto wykonać papierem P80–P100, aby wyrównać powierzchnię i usunąć rysy po grubszych ziarnach (jeśli były użyte). Następnie kolejny krok to P120–P150 – w tej granulacji większość pergoli przeznaczonych do olejowania będzie miała optymalną chropowatość. Bardziej drobne ziarna (P180–P220) stosuje się raczej do elementów meblowych; na zewnątrz mogą niepotrzebnie wygładzić pory, ograniczając chłonność.
Istotna jest także technika: każde kolejne szlifowanie wykonuj wzdłuż słojów, równomiernymi ruchami, bez długiego „stania” w jednym miejscu. Na styku między dwiema płaszczyznami (np. na krawędziach belek) zmniejsz nacisk, aby nie zaokrąglić zbyt mocno kantów. Mocno zaokrąglone krawędzie wyglądają gorzej, a do tego trudniej równomiernie rozłożyć na nich olej, przez co bywają słabiej zabezpieczone.
Po każdym etapie szlifowania usuń pył – najlepiej odkurzaczem lub miękką szczotką, a na końcu wilgotną, dobrze wyżętą szmatką. Pozostawiony na powierzchni pył drzewny potrafi wymieszać się z olejem i stworzyć szorstką, grudkowatą powłokę, której nie da się już później łatwo wyrównać bez ponownego szlifowania.
Odtłuszczanie i wyrównanie chłonności podłoża
Neutralizacja zabrudzeń tłustych i resztek środków chemicznych
Po szlifowaniu powierzchnia bywa optycznie czysta, ale nadal może nosić ślady żywicy, tłustych odcisków palców, resztek starych impregnatów czy środków myjących. To właśnie te niewidoczne na pierwszy rzut oka zabrudzenia powodują lokalne odpychanie oleju i typowe „oka” oraz smugi na belkach.
Do odtłuszczania można zastosować benzynę ekstrakcyjną, spirytus techniczny lub dedykowane odtłuszczacze do drewna. Pracuj szmatką niestrzępiącą się, wykonując ruchy wzdłuż słojów, regularnie zmieniając zabrudzone fragmenty materiału. Na żywiczne wycieki z modrzewia czy sosny pomocne jest delikatne zeskrobanie stwardniałej żywicy, a dopiero potem przetarcie miejsca rozpuszczalnikiem.
Po użyciu środków chemicznych drewno musi odparować – zwykle wystarcza kilkanaście do kilkudziesięciu minut przy dobrej wentylacji. W tym czasie nie dotykaj belek gołymi dłońmi, żeby nie przenosić nowych tłustych śladów. Spójna, odtłuszczona powierzchnia będzie chłonęła olej równomierniej, co znacząco ogranicza ryzyko zacieków.
Test chłonności podłoża i korygowanie różnic
Nawet na jednej pergoli poszczególne elementy mogą chłonąć olej inaczej. Dolne fragmenty słupów wcześniej mocniej zawilgocone, czoła belek czy stare spękania potrafią „pić” olej znacznie szybciej niż gładkie powierzchnie pod zadaszeniem. To właśnie takie miejsca najczęściej generują mapę ciemniejszych i jaśniejszych pól.
Przed właściwym olejowaniem zrób prosty test. Wybierz kilka typowych miejsc (płaszczyznę słupa, krawędź, czoło belki) i nanieś po kropli wody. Jeżeli woda utrzymuje się na powierzchni i wolno wnika – drewno jest mniej chłonne. Jeśli znika w ciągu kilku sekund – w tym miejscu olej będzie „uciekał” szybciej, tworząc potencjalnie ciemniejszą plamę.
Aby wyrównać chłonność:
- mocno chłonne czoła belek warto wstępnie nasycić rozcieńczonym olejem (np. 1:1 z rozcieńczalnikiem dedykowanym przez producenta) lub pierwszą bardzo cienką warstwą, którą wetrzesz prawie do sucha,
- fragmenty mniej chłonne możesz delikatnie „otworzyć” papierem P120–P150, usuwając ewentualne przeszlifowanie na zbyt gładko,
- stare, miejscowo przesuszone miejsca (np. górne krawędzie belek) dobrze jest dodatkowo przeszlifować i oczyścić, by usunąć zszarzałą, utlenioną warstwę, która nierówno przyjmuje olej.
Po takich korektach ponownie odkurz powierzchnię. Nierówności chłonności nie uda się wyeliminować całkowicie, ale można je istotnie złagodzić, co przełoży się na bardziej jednolity kolor i mniejsze ryzyko zacieków przy właściwym nakładaniu.

Dobór odpowiedniego oleju i narzędzi do aplikacji
Rodzaje olejów do pergoli i ich zachowanie na drewnie
Oleje do zastosowań zewnętrznych różnią się składem, ilością pigmentu oraz dodatkami chroniącymi przed UV i biokorozją. To, jak będą się rozprowadzać i wsiąkać, wpływa bezpośrednio na łatwość uniknięcia zacieków.
Olej bezbarwny daje najbardziej naturalny wygląd, ale na słońcu najszybciej traci ochronę. Zwykle jest rzadszy i głębiej wnika, a zacieki mogą być mniej widoczne, choć nadal będą problemem na pionowych słupach, jeśli nałożysz go za dużo. Oleje barwiące (pigmentowane) częściej tworzą wyraźniejsze ślady po zbyt grubych warstwach – nadmiar pigmentu zostaje na powierzchni i „spływa”, rysując smugi.
Wersje tiksotropowe (o konsystencji lekko żelowej) są wygodne przy pionowych elementach, bo wolniej spływają i dają więcej czasu na rozprowadzenie. Za to rzadsze oleje świetnie penetrują czoła belek i mikropęknięcia, ale wymagają zdyscyplinowanego ścierania nadmiaru w odpowiednim momencie.
Jeżeli pergola stoi w pełnym słońcu, rozsądnie jest wybrać olej z dodatkiem filtrów UV i pigmentem. Na zacienionej konstrukcji częściej sprawdza się wariant półtransparentny – lekko tonujący, ale nie tworzący efektu „malowanej” powierzchni. W obu przypadkach wskazane jest wcześniejsze przeczytanie zaleceń producenta: zalecanej liczby warstw, sposobu aplikacji, czasu wchłaniania i wymaganego odstępu między kolejnymi aplikacjami.
Jak dobrać pędzle, wałki i szmatki, by ograniczyć zacieki
Nawet najlepszy olej nie rozprowadzi się równomiernie, jeśli narzędzia będą przypadkowe. Do pergoli często stosuje się kombinację szerokiego pędzla, mniejszego pędzla do detali i materiału do wcierania nadmiaru.
Do płaskich powierzchni belek przydaje się pędzel ławkowiec o szerokości 70–100 mm, z włosiem syntetycznym lub mieszanym, przeznaczonym do wyrobów olejnych. Ważna jest odpowiednia „sprężystość” włosia, które ma pozwalać na rozciąganie cienkiej warstwy, a nie tworzyć kałuże w jednym miejscu. Do narożników i styków belek lepszy jest wąski pędzel kątowy, którym można starannie rozprowadzić preparat bez przypadkowego zalewania sąsiednich elementów.
Wałki z krótkim włosiem bywają użyteczne na dużych, poziomych powierzchniach (np. przy pergoli zintegrowanej z tarasem), ale przy pionowych słupach często powodują zbyt obfite nałożenie oleju, co zwiększa ryzyko zacieków. Jeśli jednak masz wprawę, można połączyć wałek do szybkiego rozprowadzania z natychmiastowym przecieraniem pędzlem lub szmatką.
Do ścierania nadmiaru oleju i wcierania go w strukturę włókien najlepiej użyć bawełnianych, chłonnych szmatek (stare koszulki, prześcieradła), pozbawionych luźnych nitek. Materiał musi być na tyle chłonny, by faktycznie zabierał nadmiar, a nie tylko rozmazywał go po powierzchni.
Warunki pogodowe sprzyjające pracy bez zacieków
Na jakość olejowania ogromny wpływ mają temperatura, wilgotność powietrza i nasłonecznienie. Zbyt gorący dzień powoduje zbyt szybkie podsychanie oleju na powierzchni, co utrudnia jego równomierne rozprowadzenie. Z kolei wysoka wilgotność i niska temperatura wydłużają czas schnięcia, przez co łatwiej dotknąć przypadkowo jeszcze mokre elementy czy zabrudzić je pyłem.
Optymalne warunki to temperatura w przedziale około 10–25°C, brak opadów i umiarkowana wilgotność. Najlepiej pracować rano lub późnym popołudniem, unikając bezpośredniego ostrego słońca. Pergola nagrzana przez kilka godzin potrafi rozgrzać drewno tak, że olej zaczyna zastygać niemal natychmiast po nałożeniu, co skutkuje plamami i wyraźnymi śladami po pociągnięciach pędzla.
Jeżeli prognoza zapowiada opady w ciągu najbliższych 24 godzin, lepiej odłożyć olejowanie. Świeża warstwa źle znosi deszcz – pojawiają się zacieki, spłukany pigment i ślady kropli, które później trudno usunąć bez powtórnego matowienia całości.
Technika nakładania oleju krok po kroku
Planowanie kolejności prac na konstrukcji pergoli
Przed otwarciem puszki i zamoczeniem pędzla dobrze jest zaplanować, w jakiej kolejności będziesz olejować poszczególne elementy. Pozwala to uniknąć „chodzenia” po świeżo pomalowanych fragmentach i zmniejsza ryzyko powstawania widocznych łączeń między strefami nakładania.
Sprawdza się zasada pracy „od góry do dołu” i „od wewnątrz na zewnątrz”:
- najpierw górne belki, zastrzały i elementy konstrukcyjne, do których dostęp wymaga drabiny,
- potem słupy i boczne elementy ozdobne,
- na końcu wszelkie listwy maskujące, czoła belek i ewentualne elementy przy gruncie.
Jedną płaszczyznę (np. całą długość belki) dobrze jest pokryć „na raz”, bez długich przerw, tak aby strefy nakładania „mokre na mokre” delikatnie się przenikały. W ten sposób unikniesz widocznych „schodów” kolorystycznych.
Nakładanie cienkiej warstwy – praca „mokre na mokre”
Olej na pergoli powinien tworzyć warstwę cienką, mocno wnikającą, a nie grubą powłokę stojącą na powierzchni. Nadmiar materiału to prosta droga do zacieków i nierównego połysku. W praktyce lepiej nałożyć dwie cienkie warstwy niż jedną grubą.
Zanurz pędzel do około 1/3 długości włosia, nadmiar delikatnie otrzyj o krawędź puszki. Nakładaj olej wzdłuż słojów, rozprowadzając go równomiernie długimi pociągnięciami. Przy pionowych słupach przesuwaj się od góry do dołu, co kilka ruchów sprawdzając, czy niżej nie zaczynają formować się krople. Jeśli tak – od razu przeciągnij te miejsca niemal suchym pędzlem lub szmatką.
Na poziomych belkach i elementach bardziej płaskich olej możesz nakładać nieco śmielej, ale zawsze pilnuj, by nie tworzyć widocznych kałuż. Gdy widzisz, że na fragmencie drewna stoi warstwa oleju, która nie wnika, oznacza to, że jest go za dużo. W takim momencie lepiej natychmiast rozciągnąć go na sąsiednie, jeszcze niepokryte miejsce lub zebrać szmatką.
Kontrola nadmiaru i ścieranie po określonym czasie
Większość olejów zewnętrznych wymaga zebrania nadmiaru po kilku do kilkunastu minutach od nałożenia. Producent zwykle podaje orientacyjny czas w karcie technicznej. W praktyce wpływa na to temperatura i chłonność drewna, dlatego warto regularnie obserwować powierzchnię.
Jeśli belka jest już wizualnie „mokra”, ale olej przestał znikać i tworzą się połyskujące plamy, to sygnał do działania. Przy użyciu czystej, suchej szmatki wykonuj ruchy wzdłuż słojów, jakbyś „polerował” drewno. Celem jest zebranie materiału, który nie wsiąkł, a jednocześnie lekkie wtarcie go w pory. Ta czynność jest kluczowa dla uniknięcia zacieków na pionowych elementach.
Na słupach najszybciej ujawniają się krople gromadzące się przy dolnej krawędzi już na kilka minut po aplikacji. Dobrą praktyką jest krótki obchód pergoli po około 10–15 minutach od pokrycia większej sekcji – przejście dookoła i zebranie pojedynczych kropli, zanim zdążą się „utrwalić”.
Specyfika olejowania pionowych słupów i zastrzałów
Pionowe elementy to najtrudniejsza część zadania, jeśli chcesz uniknąć zacieków.
