Rola kontroli jakości w tartaku i dlaczego ręczna selekcja już nie wystarcza
Kontrola jakości w tartaku od zawsze była kluczowa dla opłacalności produkcji. Wadliwe deski, niejednorodna tarcica, niewykryte pęknięcia czy sęki w nieodpowiednich miejscach powodują reklamacje, straty materiału oraz spadek zaufania klientów. Przez lata głównym narzędziem kontroli był doświadczony pracownik, który wzrokiem oceniał każdą sztukę. Taka metoda przy obecnych wolumenach produkcji i wymaganiach rynku staje się niewystarczająca.
Nowoczesne tartaki pracują z prędkościami transportu rzędu kilkudziesięciu do nawet ponad stu metrów na minutę. Na liniach sortowniczych przelatują tysiące desek na godzinę. Nawet najlepsi klasyfikatorzy nie są w stanie z taką prędkością zauważyć wszystkich wad, a tym bardziej konsekwentnie stosować normy jakościowe. Do tego dochodzi zmęczenie wzroku, subiektywna ocena i presja czasu.
W tym kontekście skanery, kamery i systemy automatycznego wykrywania pęknięć stają się czymś więcej niż tylko gadżetem technologicznym. To fundament nowoczesnej kontroli jakości, który przekłada się bezpośrednio na marżę, powtarzalność produkcji i możliwość obsługi wymagających rynków – zwłaszcza konstrukcyjnych, gdzie obowiązują normy typu C24, KVH, GLT czy CLT. Automatyczna kontrola jakości przestaje być przewagą konkurencyjną tylko największych zakładów – powoli staje się standardem, również w średnich tartakach.
Istotne jest, aby traktować cyfrową kontrolę jakości nie jako osobny „gadżet”, ale jako element całego procesu: od pomiaru surowca, przez traki, optymalizację cięcia, aż po sortowanie i pakowanie. Tylko wtedy potencjał skanerów i kamer zostanie właściwie wykorzystany, a automatyczne wykrywanie pęknięć faktycznie przełoży się na realne oszczędności i stabilną jakość.
Kluczowe wady drewna: co musi wychwycić skaner i kamera
Aby system kontroli jakości w tartaku był skuteczny, musi rozpoznawać nie tylko pęknięcia. W praktyce liczy się cały pakiet wad, które wpływają na wytrzymałość, estetykę i dalsze możliwości obróbki tarcicy. Zanim pojawią się konkretne technologie, trzeba jasno zdefiniować, co ma być wykrywane i klasyfikowane.
Najczęstsze wady strukturalne: pęknięcia, sęki, pęcherze żywiczne
Pęknięcia to jeden z najtrudniejszych, a jednocześnie najistotniejszych typów wad. Mogą występować jako:
- Pęknięcia powierzchniowe – zwykle krótkie, widoczne gołym okiem, często spowodowane przesuszeniem powierzchni lub niewłaściwym sezonowaniem.
- Pęknięcia rdzeniowe – biegnące od środka przekroju, niekiedy niewidoczne z zewnątrz, szczególnie niebezpieczne w elementach konstrukcyjnych.
- Pęknięcia czołowe – wzdłuż włókien od strony czoła, powstające od zbyt szybkiego wysychania lub naprężeń wewnętrznych.
- Mikropęknięcia – bardzo drobne, często niewidoczne przy szybkim oglądzie, mogą stać się ogniskiem dalszego rozwarstwiania podczas obciążenia lub obróbki.
Do tego dochodzą sęki, które same w sobie nie zawsze są wadą, ale przekraczając określone rozmiary, liczbę lub występując w krytycznych miejscach (strefy rozciągane w belkach), mogą dyskwalifikować element z wyższej klasy wytrzymałości. Automat musi rozróżniać sęki:
- zdrowe, mocno związane z drewnem,
- „wypadające”, z pęknięciem wokół,
- zgniliznowe, ciemne, miękkie.
Pęcherze żywiczne, zanieczyszczenia i kieszenie żywiczne z kolei wpływają bardziej na estetykę i wykończenie powierzchni, choć w niektórych zastosowaniach (np. elewacje, podłogi) są powodem reklamacji. Skanery wizualne muszą umieć je rozróżnić od zdrowych przebarwień czy naturalnego zróżnicowania barwy.
Wady obróbki i suszenia: skręcenia, paczenia, nadmierne wypaczenia
Obok typowych wad strukturalnych drewna istnieje grupa problemów wynikających z nieprawidłowego suszenia i obróbki. Część z nich da się ocenić w pełni automatycznie, część wymaga połączenia danych z kilku urządzeń (np. pomiar wilgotności + widok z kamery + pomiary geometrii).
Najważniejsze z perspektywy kontroli jakości są:
- Krzywizny wzdłużne (łukowatość deski lub belki) – przeszkadzają w prefabrykacji i montażu, utrudniają automatyczną obróbkę CNC.
- Skręcenia – gdy przekrój obraca się względem osi długości; problematyczne zwłaszcza przy elementach konstrukcyjnych i elewacyjnych.
- Falistość powierzchni – wynikająca np. z niewłaściwego prowadzenia materiału przez piły lub nierównomiernego skrawania.
- Przepalenia lub nadmierne zarysowania – związane z ostrzami, parametrami posuwu lub problemami z chłodzeniem.
Wiele z tych wad można zidentyfikować przez systemy kamer 2D/3D oraz czujniki geometrii (np. skanery laserowe do pomiaru profilu). Dobrze zaprojektowany system kontroli jakości pozwala szybko cofnąć się do przyczyny – np. konkretnej piły, zmiany, suszarni – i skorygować parametry zanim partia wadliwego materiału opuści zakład.
Zanieczyszczenia i ciała obce: gwoździe, kamienie, metalowe wtrącenia
Systemy skanujące kojarzą się przede wszystkim z jakością wizualną i strukturalną, ale bardzo ważnym zadaniem jest również wykrywanie ciał obcych w drewnie. Gwoździe, zszywki, kule z polowań, części ogrodzeń czy drut kolczasty – to codzienność w obróbce drewna z lasów gospodarczych i terenów przydomowych.
Takie wtrącenia nie tylko niszczą narzędzia, ale stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa: fragment metalu wyrwany z piły przy dużej prędkości potrafi uszkodzić maszynę i zranić pracownika. Dlatego nowoczesna kontrola jakości coraz częściej integruje:
- detektory metalu przed trakiem i liniami obróbczymi,
- skanery rentgenowskie wykrywające wtrącenia w głębi drewna,
- systemy alarmowe automatycznie odrzucające podejrzane kłody lub deski.
To uzupełnienie klasycznych kamer i skanerów optycznych, ale razem tworzą spójny system, który chroni nie tylko jakość wyrobu, lecz także park maszynowy i ludzi.

Rodzaje skanerów w tartaku i ich zastosowania
Termin „skaner” w tartaku obejmuje szeroką grupę urządzeń. Różnią się one zasadą działania, przeznaczeniem i zakresem analizy. Kluczem do sensownej inwestycji jest dobranie odpowiedniej technologii do konkretnej linii i produktu. Inne rozwiązania sprawdzą się przy sortowaniu tarcicy budowlanej, inne przy produkcji deski podłogowej, a jeszcze inne przy optymalizacji rozkroju z kłody.
Skanery 2D z kamerami wizyjnymi
Najprostszą i jednocześnie najbardziej rozpowszechnioną grupą są skanery 2D oparte na kamerach kolorowych. Urządzenie rejestruje obraz powierzchni deski lub belki, a oprogramowanie analizuje:
- barwę (przebarwienia, sinizna, zgnilizna, spalenia),
- kontrast (krawędzie sęków, pęknięcia, rysy, ubytki),
- teksturę (różnice w strukturze powierzchni).
Skanery 2D mogą działać w prostszej konfiguracji – jedna kamera nad przenośnikiem – lub w bardziej zaawansowanej – z kamerami z wielu stron, obejmującymi wszystkie płaszczyzny deski. W zależności od liczby kamer i rozdzielczości można uzyskać bardzo szczegółowy obraz, który przy odpowiednim algorytmie pozwala wykrywać nawet drobne pęknięcia czy mikroubytki.
Główne zastosowania skanerów 2D to:
- sortowanie wizualne tarcicy według klas jakości,
- separacja elementów z widocznymi wadami powierzchniowymi,
- kontrola barwy i wyglądu w produktach dekoracyjnych (elewacje, podłogi, listwy).
Skaner 2D jest często pierwszym krokiem w automatyzacji kontroli jakości, szczególnie w zakładach, które do tej pory opierały się na manualnej ocenie. Daje odczuwalny efekt przy stosunkowo umiarkowanych kosztach inwestycji, zwłaszcza jeśli nie wymaga oceny struktury wewnętrznej drewna.
Skanery 3D i profilometry laserowe
Jeśli oprócz wyglądu powierzchni ważna jest także geometria, stosuje się skanery 3D oparte na wiązkach laserowych i kamerach liniowych. Urządzenie buduje chmurę punktów opisującą kształt deski, belki czy kłody. Na tej podstawie system może:
- mierzyć przekroje poprzeczne wzdłuż całej długości,
- wykrywać krzywizny, wygięcia i skręcenia,
- określać rzeczywiste wymiary (grubość, szerokość, długość),
- obliczać objętość oraz optymalny schemat rozkroju.
W tartaku skanery 3D stosuje się w dwóch głównych miejscach:
- Na wejściu – do skanowania kłód i optymalizacji rozkroju (maksymalizacja uzysku, dopasowanie do zamówień).
- Po obróbce – do kontroli wymiarów i geometrii tarcicy, a także do szybkiego wykrywania elementów niezgodnych z tolerancją.
Połączenie danych 3D z obrazem 2D daje bardzo mocne narzędzie: program wie nie tylko, gdzie jest sęk i pęknięcie, ale także, w którym miejscu przekroju się znajduje (strefa rozciągana czy ściskana, krawędź czy środek). To umożliwia bardziej zaawansowane sortowanie pod względem wytrzymałości i przydatności do konkretnych zastosowań.
Skanery rentgenowskie i tomograficzne
W zaawansowanych liniach do produkcji drewna konstrukcyjnego oraz w tartakach o dużej skali pojawiają się skanery rentgenowskie (X-ray), a nawet tomografy przemysłowe do kłód. Pozwalają one zajrzeć do wnętrza drewna i zobaczyć to, czego nie pokażą zwykłe kamery:
- układ sęków i włókien w całym przekroju,
- pęknięcia wewnętrzne niedostrzegalne z zewnątrz,
- wtrącenia metali, kamieni, ciał obcych,
- obszary o obniżonej gęstości (zgnilizna, próchnica).
Dane z rentgena są szczególnie użyteczne, gdy celem jest sortowanie wytrzymałościowe tarcicy, np. na klasy C24, C30 itp. System może bardzo dokładnie ocenić, ile włókien nośnych przebiega wzdłuż długości deski i jaka jest rozkład gęstości, a następnie przypisać produkt do odpowiedniej klasy bez konieczności prowadzenia tak częstych prób zginania.
Tomografy do kłód idą jeszcze dalej – generują niemal trójwymiarowy obraz wnętrza pnia, z układem sęków i wad. Na tej podstawie algorytm oblicza optymalny plan cięcia dla każdej kłody osobno, uwzględniając aktualne zamówienia. To absolutny top technologiczny, stosowany w najbardziej zaawansowanych zakładach, gdzie każda dziesiąta część procenta uzysku ma znaczenie.
Porównanie głównych typów skanerów
| Typ skanera | Co wykrywa najlepiej | Główne zastosowanie | Orientacyjna złożoność |
|---|---|---|---|
| Kamerowy 2D | Pęknięcia powierzchniowe, sęki, przebarwienia | Sortowanie wizualne tarcicy, kontrola wyglądu | Niska–średnia |
| 3D / laserowy | Geometria, krzywizny, wymiary | Optymalizacja cięcia, kontrola wymiarów | Średnia |
| Rentgen (X-ray) | Wady wewnętrzne, gęstość, metal, kamienie | Sortowanie wytrzymałościowe, ochrona narzędzi | Wysoka |
| Tomograf kłód | Pełny obraz wnętrza pnia | Maksymalizacja uzysku z kłody, zaawansowane linie | Bardzo wysoka |
Kamery i oświetlenie: fundament skutecznego wykrywania pęknięć
Dobór kamer do drewna: rozdzielczość, szybkość, odporność
W kontroli pęknięć i wad powierzchniowych kluczowy jest kompromis pomiędzy rozdzielczością a prędkością linii. W praktyce oznacza to konieczność uwzględnienia trzech parametrów kamer:
- Rozdzielczość przestrzenna – jak mały detal (np. mikropęknięcie) musi zostać zauważony. Im drobniejsze pęknięcia chcemy łapać, tym gęstszy „piksel na milimetr” powinna oferować kamera.
- Częstotliwość odświeżania – przenośniki w tartakach pracują szybko; kamera musi zdążyć wykonać zdjęcie bez rozmycia ruchu. Linie wysokowydajne często wymagają kamer liniowych zamiast matrycowych.
- Odporność przemysłowa – pył drzewny, wibracje, zmiany temperatury i czasem mgła wodna to codzienne warunki pracy. Kamery powinny mieć odpowiednią obudowę, filtr powietrza lub nadciśnienie w osłonie.
W praktyce na liniach sortowniczych często stosuje się kamery liniowe (skanujące w jednym kierunku), które w połączeniu z ruchem deski budują obraz 2D. Pozwalają one osiągnąć bardzo dużą rozdzielczość przy wysokich prędkościach przenośnika, co jest kluczowe przy automatycznym wychwytywaniu wąskich pęknięć końcowych.
Oświetlenie a widoczność pęknięć: techniki w tartaku
Bez dobrze zaprojektowanego oświetlenia nawet najlepsza kamera nie pokaże rzeczywistego obrazu. Pęknięcia i rysy ujawniają się dopiero wtedy, gdy światło pada pod odpowiednim kątem. Dlatego instalacje skanujące wykorzystują kilka typów oświetlenia:
- Oświetlenie rozproszone „z góry” – do oceny barwy, sinizny, przebarwień, różnic w odcieniu między deskami.
- Oświetlenie boczne (skośne) – światło pod niskim kątem wydobywa cienie w zagłębieniach. Dzięki temu pęknięcia, rysy i rowki stają się wyraźniejsze.
- Linie laserowe – stosowane w skanerach 3D i profilometrach; zakłócenia linii lasera wskazują na ubytki, uskoki i deformacje powierzchni.
- Oświetlenie wielospektralne – światło o różnych długościach fal (np. UV, bliska podczerwień) pozwala lepiej oddzielić zdrowe drewno od przebarwień biologicznych czy zalakierowanych powierzchni.
Prosty przykład z praktyki: w wielu tartakach po instalacji skanera z bocznym oświetleniem okazało się, że liczba desek z niewykrytymi wcześniej mikropęknięciami końcowymi wyraźnie spadła. Wcześniej człowiek – patrząc pod innym kątem i w innym świetle – zwyczajnie ich nie widział.
Stabilizacja obrazu: czyste szyby, brak drgań, kontrola tła
Dla algorytmów wizji ogromne znaczenie ma powtarzalność warunków. Nie chodzi tylko o samą kamerę, ale również o otoczenie:
- Szyby ochronne – muszą być regularnie czyszczone, a najlepiej przedmuchiwane sprężonym powietrzem. Nawet cienka warstwa pyłu potrafi obniżyć kontrast i „schować” delikatne spękania.
- Tło przenośnika – kolor i faktura taśmy czy rolek nie powinny wprowadzać dodatkowych wzorów. Gładkie, jednolite tło ułatwia algorytmom odróżnienie krawędzi drewna od otoczenia.
- Wygaszanie światła dziennego – promienie słońca padające na linię skanującą powodują zmiany ekspozycji i refleksy. Stosuje się zabudowy, kotary i osłony, które czynią warunki oświetleniowe możliwie stałymi.
- Stabilizacja mechaniczna – ograniczenie podskakiwania desek na rolkach poprzez dociski czy prowadnice. Wibracje generują rozmycie obrazu i błędy pozycjonowania wad.
Nawet w średnim zakładzie sens ma prosta checklista dla utrzymania ruchu: czystość szyb, sprawność oświetlaczy, stabilność mocowań kamer. Regularne przeglądy zapobiegają sytuacji, w której system „głuchnie” na niektóre rodzaje wad, a personel orientuje się po tygodniach reklamacji.

Algorytmy analizy obrazu: od prostych progów do uczenia maszynowego
Kamery i skanery dostarczają tylko dane. O tym, czy system faktycznie wykryje pęknięcie, decyduje oprogramowanie. Rozwiązania stosowane w tartakach można podzielić na kilka głównych podejść.
Klasyczne algorytmy wizji: progi, filtry, analiza krawędzi
Starsze i prostsze systemy oparte są na klasycznych technikach przetwarzania obrazu. Wciąż mają swoje miejsce, zwłaszcza tam, gdzie wymagania są umiarkowane, a budżet ograniczony. W takich systemach analizuje się m.in.:
- Histogram jasności – do detekcji przebarwień i obszarów z sinizną, pleśnią, przypaleniami.
- Filtry krawędziowe (Sobel, Canny) – do wydobywania ostrych granic pęknięć i rys.
- Segmentację obrazu – dzielenie na regiony o zbliżonych parametrach barwy i tekstury, co ułatwia lokalizację sęków, kieszeni żywicznych, ubytków.
- Analizę kształtu – rozróżnianie „okrągłego sęka” od „liniowego pęknięcia” na podstawie proporcji i wydłużenia obszaru.
Takie podejście jest stosunkowo przewidywalne i łatwe do audytu – można prześledzić, dlaczego system zaklasyfikował dany fragment jako pęknięcie. Z drugiej strony wymaga ręcznego „dostrajania” progów dla różnych gatunków drewna, wilgotności czy sposobu obróbki powierzchni.
Uczenie maszynowe i sieci neuronowe w sortowaniu tarcicy
W nowszych instalacjach coraz częściej stosuje się algorytmy oparte na uczeniu maszynowym, w tym głębokie sieci neuronowe (CNN). Ich przewaga polega na tym, że zamiast ręcznie definiować reguły, trenuje się model na dużym zbiorze przykładów:
- obrazy desek z oznaczonymi pęknięciami, sękami, przebarwieniami,
- informacje o klasie jakości przyznanej przez doświadczonego sortera,
- dane o późniejszych reklamacjach i zwrotach (feedback z rynku).
Model z czasem „uczy się”, jak wygląda typowe pęknięcie na świerku po suszeniu komorowym, a jak na sośnie z obróbką strugającą. Lepiej radzi sobie również z nietypowymi sytuacjami – np. powierzchnią lekko zabrudzoną czy miejscowo przyciemnioną.
W praktyce wdrożenie takiego systemu wymaga wspólnej pracy producenta skanera oraz tartaku: trzeba przygotować zestaw zdjęć referencyjnych, ustalić definicje klas, a następnie przez pierwsze tygodnie korygować błędne decyzje systemu. Nagrodą jest większa powtarzalność sortowania i możliwość dostosowania „polityki jakości” do wymagań danego klienta bez fizycznego szkolenia nowych ludzi.
Fuzja danych: łączenie 2D, 3D i X-ray
Najdokładniejsze systemy łączą dane z wielu czujników. Pojedynczy pęknięcie może być widoczne jako:
- ciemna szczelina na obrazie 2D,
- przerwa lub zmiana profilu na skanie 3D,
- strefa obniżonej gęstości na obrazie rentgenowskim.
Oprogramowanie, które integruje te informacje, potrafi z większym prawdopodobieństwem ocenić, czy mamy do czynienia z powierzchniowym rysowaniem, czy głębokim pęknięciem konstrukcyjnym biegnącym przez cały przekrój. Ma to bezpośredni wpływ na klasyfikację wytrzymałościową oraz decyzję, w którą stronę dalej skierować element (np. do rozkroju na krótsze odcinki).
Integracja systemów skanujących z linią produkcyjną
Nawet najlepszy skaner nie spełni swojej roli, jeśli decyzje z niego płynące nie zostaną automatycznie przełożone na ruch materiału i reakcję maszyn. W nowoczesnych tartakach skaner jest jednym z kluczowych „mózgów” linii.
Odrzutniki, sortowniki, automatyczne piły poprzeczne
Typowy łańcuch funkcjonalny wygląda następująco: skaner identyfikuje wady i przypisuje każdej desce lub belce zestaw parametrów. Następnie te dane są:
- przekazywane do sortownika, który rozdziela materiał na gniazda według klas jakości, długości, przeznaczenia,
- wykorzystywane przez piły optymalizujące (np. poprzeczne), które automatycznie tną element w miejscach omijających duże pęknięcia, zgniliznę czy skupiska sęków,
- zapisane w systemie MES/ERP, aby później odtworzyć ścieżkę danej deski od kłody do gotowego wyrobu.
W praktyce integracja polega na precyzyjnej synchronizacji pozycjonowania: skaner musi „wiedzieć”, która część deski znajduje się w danej chwili pod głowicą piły lub na odrzutniku pneumatycznym. Stąd tak duże znaczenie ma stabilna prędkość przenośników, enkodery mierzące drogę oraz spójne referencje czasowe między urządzeniami.
Śledzenie partii i traceability
Coraz częściej odbiorcy większych partii tarcicy lub prefabrykatów drewnianych oczekują możliwości prześledzenia historii materiału. Zintegrowany system skanowania i sterowania linią może wspierać takie wymagania, rejestrując m.in.:
- numer kłody lub partii surowca,
- wyniki skanowania (rodzaj i rozmieszczenie wad),
- parametry suszenia i obróbki (wilgotność, profil suszarni, linia obróbcza),
- końcową klasę jakości i miejsce wysyłki.
Dzięki temu w razie reklamacji można szybko sprawdzić, czy problem dotyczy konkretnej zmiany, suszarni, serii ustawień pił lub np. błędnego wytrenowania algorytmu rozpoznawania pęknięć. W wielu zakładach takie analizy pomogły wykryć powtarzalne błędy – np. nadmierne obciążanie jednej suszarni lub niewłaściwe ustawienie rolek prowadzących w jednym z torów przenośnika.

Projektowanie progu jakości: ile pęknięć „wolno”?
Skaner może wykryć niemal wszystko, ale to zakład decyduje, jaka ilość i skala wad jest akceptowalna dla danego klienta lub zastosowania. Kluczowym elementem wdrożenia jest więc opracowanie reguł klasyfikacji.
Definicje kryteriów: długość, szerokość, lokalizacja pęknięć
Dla pęknięć, rys i innych wad liniowych typowo ustala się kilka parametrów decyzyjnych:
- Długość pęknięcia – np. maksymalna łączna długość pęknięć w danym odcinku deski.
- Szerokość / głębokość – rozróżnienie mikropęknięć powierzchniowych od głębszych szczelin mających wpływ na wytrzymałość.
- Położenie w przekroju – pęknięcie w strefie rozciąganej elementu konstrukcyjnego jest groźniejsze niż w strefie ściskanej.
- Położenie wzdłuż długości – pęknięcia końcowe można często „wyciąć”, natomiast przebiegające przez całą długość uniemożliwiają wykorzystanie elementu w klasie nośnej.
Te same dane z kamer i skanerów mogą więc prowadzić do różnych decyzji w zależności od zamówienia: ta sama deska może zostać zakwalifikowana jako akceptowalna do zastosowań konstrukcyjnych niższej klasy, a jako odrzut dla eleganckiej deski elewacyjnej.
Współpraca z normami i klientem końcowym
Ustawienie progów w systemie skanującym wymaga odniesienia do obowiązujących norm – np. EN dotyczących sortowania wytrzymałościowego i wizualnego – ale również do oczekiwań konkretnego odbiorcy. W praktyce:
- tworzy się profile sortowania dla różnych rynków i grup klientów,
- prowadzi się testy próbne: równoległe sortowanie automatyczne i ręczne oraz porównanie wyników,
- raz na jakiś czas wykonuje się walidację: losowe próbki z każdej klasy są oceniane przez doświadczonego sortera lub poddawane próbom wytrzymałościowym.
Dzięki takiemu podejściu skanery, kamery i algorytmy nie stają się „czarną skrzynką”, lecz narzędziem realizującym jasno zdefiniowaną politykę jakości, odpowiednio sztywną tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo konstrukcji, i bardziej elastyczną tam, gdzie najważniejszy jest wygląd zewnętrzny.
Praktyczne aspekty wdrożenia systemu kontroli jakości
Inwestycja w skanery i kamery to nie tylko zakup sprzętu. O sukcesie decydują organizacja pracy, przygotowanie ludzi oraz dopasowanie technologii do realnych procesów w zakładzie.
Przygotowanie danych treningowych i kalibracja
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Dlaczego ręczna kontrola jakości w tartaku nie jest już wystarczająca?
Przy obecnych prędkościach linii sortowniczych (dziesiątki, a nawet ponad 100 m/min) przez tartak przechodzą tysiące desek na godzinę. Żaden klasyfikator nie jest w stanie z taką szybkością wychwycić wszystkich wad i jednocześnie konsekwentnie stosować norm jakościowych.
Dodatkowo na ocenę ręczną wpływają zmęczenie, subiektywność i presja czasu. Efektem są większe ilości reklamacji, nieprzewidywalna jakość i trudność w spełnieniu wymagań rynków konstrukcyjnych (
